Pomógł: 40 razy Wiek: 58 Dołączył: 13 Sie 2005 Posty: 1905 Skąd: stąd...
Wysłany: 2007-01-25, 13:39 x 31 marca
Myśl przewodnia AA
Czy od kiedy jestem w AA, uczę się przezwyciężać swój egoizm? Czy próbuję dostosować się do świata. a nie świat do siebie? Czy przestałem się dąsać jak dziecko, kiedy nie wszystko układa się po mojej myśli i nie mogę dostać tego, czego bym chciał ? Czy nie trwonię już pieniędzy na własne zachcianki? Czy szczęściem napawa mnie fakt, że nareszcie mogę okazywać rodzinie należne jej uczucia i uwagę?
Pytanie
Czy staram się być kimś, kto nie tylko bierze, ale przede wszystkim pragnie dawać ?
Medytacja
Jeżeli o to zadbasz, każdy dzień twojego życia może być dniem rozwoju i stopniowo czynionych postępów; Bóg widzi je wyraźnie, nawet jeśli ty sam ich nie dostrzegasz. On nie da się zwieść pozorom - wgląda w głąb twojego serca. Spraw, by ujrzał tam twą gotowość do wypełniania Jego woli. Choć może ci się wydawać, że owoce twej pracy są niezbyt okazałe, Bóg każdy twój szczery wysiłek uważa za miły podarunek. Wspinając się na stromy szczyt, człowiek bardziej zwraca uwagę na to, gdzie i jak stawia stopę; aniżeli na piękno otaczającej go natury; czasem nie ma nawet świadomości czynionych przez siebie postępów.
Modlitwa
Modlę się, ażebym wytrwał w czynieniu dobra. Modlę się, abym mimo własnej nieudolności i zmęczenia wciąż posuwał się naprzód.
_________________ Nie ma drogi na skróty do miejsca,
do którego dojść warto...
Spróbuj, na początek, zapalić maleńką świeczkę zamiast przeklinać ciemność...
Miałem w swoim pijackim życiu momenty przerw w piciu,niestety udane okresy abstynencji dwa tygodnie,kilka miesięcy a nawet dwa lata utwierdzały mnie tylko w przekonaniu że ja nie mam problemu z alkoholem,ja kontroluję swoje picie,piję tylko wtedy kiedy chcę...
A że chcę coraz częściej codziennie to tego nie zauważałem... Okres nie picia dwuletni był w moim przekonaniu ówczesnym piękny:awansowałem,zadbałem o siebie,myślałem że o rodzinę...a naprawdę - pycha i egoizm zasłoniły mi świat,oczekiwałem uwielbienia i wdzięczności...- BYLEM PIJANY NA SUCHO.
Teraz wiem:Cały czas miałem myślenie alkoholowe,to nie znaczy że chciało mi się chlać, tylko moje myślenie o świecie i życiu pozostało takie same jak wtedy kiedy piłem.
o tym dowiedziałem się dopiero gdy zacząłem trzeźwieć z AA - ja tylko nie piłem!
Obecnie widzę zdecydowaną różnicę między nie piciem a trzeźwieniem.Każdy dzień bez alkoholu jest fajny ale trzeźwy dużo pełniejszy.
Pogody ducha - janusz
---------------------
Niech się dzieje Wola Twoja a nie moja Panie.
[ Dodano: 2010-03-31, 08:52 ] Nie wystarczy nie robić nic złego,należy w to miejsc zrobić coś DOBREGO...
Kiedyś myślałem że jak nie robię nic złego to jest wszystko w porządku - może w pewnym sensie jestem ale to jest połowa drogi.
Ja mam czynić dobro a to nie jest takie proste...
Nie zawsze moje Dobro z mojej głowy musi być dobrem na prawdę...
Jest takie powiedzenie angielskie że: - "Żaden dobry uczynek nie może ujść bez karnie..."
to nie znaczy że na wszelki wypadek nie będę robił dobrych uczynków ale że: - moje uczynki mogą być różnie odbierane przez innych i ja mam tego świadomość i nie popadam w rozczarowanie...
Wiek: 53 Dołączył: 11 Mar 2010 Posty: 34 Skąd: Rytro
Wysłany: 2010-03-31, 16:34
Obecnie staram się widzieć świat taki, jaki jest naprawdę zauważając wszystkie zachodzące zmiany ,nawet maleńkie jak ;kwitnące kwiaty , śpiewające ptaszki ,szumiący potok i wiele innych rzeczy ,które dają mnie dużo radości.
Kiedyś myślałem tylko o jednym, aby się napić, nie myśląc o mojej rodzinie ,której mówiłem kocham ale były to tylko puste słowa, bo ja nade wszystko kochałem alkohol w każdej postaci.
Dopiero po kilku latach niepicia chodząc na mityngi AA, prowadząc trzeżwy tryb życia oparty o 12 kroków, zrozumiałem, że to ja mam się zmienić.
Rozpocząłem powolutku małymi kroczkami naprawę tego, co niszczyłem przez 20 parę lat pijąc.
Słuchając wypowiedzi na mityngach innych alkoholików , oraz czytając codziennie z 24 godzin medytacje ,zacząłem tym sposobem nowe, trudne, ale jakże piękne życie.
Ktoś mi kiedyś powiedział "Daj czas czasowi " i oddaj swoje sprawy w ręce Boga w szczerej modlitwie . Niech się dzieje wola Twoja, a nie moja. Nauczyłem się nowej modlitwy:
"Boże, użycz mi pogody ducha, abym godził się z tym czego zmienić nie mogę. Odwagi, abym zmieniał to, co zmienić mogę. Mądrości, abym umiał odróżnić jedno od drugiego".
Ta modlitwa pomaga mnie w ciężkich chwilach mojego życia . Dzieląc się doświadczeniem , siłą i nadzieją oddając to, co otrzymałem za darmo od moich przyjaciół z AA, chodząc na mityngi ,dziękuję Bogu, że postawił na mojej drodze trzeżwienia ludzi prawdziwych przyjaciół ,którzy mi pomogli.
Zygmunt alkoholik.
Ostatnio zmieniony przez jerzy 2010-03-31, 18:33, w całości zmieniany 1 raz
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum